Polska zamierza dołączyć do francuskiej inicjatywy mającej na celu stworzenie nowego systemu odstraszania nuklearnego na kontynencie europejskim.
Prezydent Francji Emmanuel Macron w poniedziałek omówił tę sprawę z premierem Polski Donaldem Tuskiem. Podczas konferencji prasowej w Gdańsku po zakończeniu spotkania Tusk podkreślił, że „strategia Waszyngtonu wobec Europy uległa wyraźnej zmianie”.
Agencja BBC opisała, jak rozwija się francuski projekt tzw. „parasola jądrowego”, ogłoszony po raz pierwszy przez Macrona w marcu 2025 r.
„Postanowiliśmy dołączyć do grupy krajów zaproszonych przez Francję do współpracy. To ekskluzywna grupa państw, które rozumieją potrzebę europejskiej suwerenności. Żyjemy w świecie, w którym potrzebujemy zdolności odstraszania nuklearnego” – podkreślił Tusk.
Inicjatywa ta została po raz pierwszy przedstawiona w marcu 2025 roku. Rok później, 2 marca, Francja zrewidowała swoją doktrynę nuklearną, zwiększając liczbę głowic i zaprzestając publikowania szczegółowych informacji o swoich zapasach. Dokument zawiera również gotowość do rozmieszczenia sił jądrowych na terytorium partnerów europejskich.
Macron ogłosił, że do inicjatywy przyłączyło się już kilka państw europejskich, w tym Belgia, Niemcy, Grecja, Dania, Holandia, Polska oraz Szwecja.
Według francuskiego prezydenta kraje te będą mogły rozmieścić na swoim terytorium francuskie samoloty wyposażone w głowice nuklearne, które w ten sposób będą mogły „rozprzestrzenić się na cały kontynent europejski”, co „utrudni kalkulacje naszych przeciwników”.
W niedzielę 19 kwietnia premier Czech Andrej Babiš powiedział, że Praga jest również zainteresowana omówieniem warunków współpracy militarnej z Francją. „Jesteśmy zainteresowani tymi inicjatywami i musimy omówić szczegóły, starając się o pewien udział” – cytuje Babiša agencja Reuters.
Fot. French Ministry of Defense
Filip Wujek








