Prezydent Polski Karol Nawrocki ostrzegł, że agresywna polityka Rosji nie zakończy się na wojnie z Ukrainą, a także skrytykował niektóre obszary działań Unii Europejskiej.
Podczas spotkania z przedstawicielami korpusu dyplomatycznego Nawrocki przedstawił swój sprzeciw wobec „Zielonego Ładu” UE, umowy handlowej z krajami Mercosur (Ameryki Południowej), procesów nadmiernej centralizacji w Unii Europejskiej i obecnej polityki migracyjnej.
Jednocześnie prezydent Polski podkreślił, że nie neguje samej idei integracji europejskiej i dąży do tego, aby „w zdrowej UE była silna Polska”.
„Uważam, że Polska powinna być w awangardzie obozu reform Unii Europejskiej, otwarta na wszystkie kraje, które nie zgadzają się na kontynuację obecnej polityki i jednocześnie nie chcą być zaliczane do przeciwników samej idei zjednoczonej Europy” – powiedział Nawrocki.
„Polska jest świadoma zagrożenia ze strony Moskwy”
W swoim przemówieniu do dyplomatów prezydent Polski poruszył również temat „imperializmu rosyjskiego”. Podkreślił, że do kluczowych celów Rosji, oprócz represji wobec własnej ludności, należą „ekspansja terytorialna, masowe mordy i ataki na cele cywilne, w tym szpitale i szkoły”.
„Polska, która od wieków graniczy z Rosją, jak mało kto zdaje sobie sprawę z zagrożenia ze strony Moskwy” – podkreślił.
Nawrocki ostrzegł również, że koniec wojny na Ukrainie nie oznacza rezygnacji Rosji z dalszych planów ekspansjonistycznych. Według niego odstraszenie agresora jest możliwe jedynie dzięki wspólnym wysiłkom sojuszników: „Rosję można odstraszyć tylko poprzez zwiększenie zdolności obronnych wszystkich sojuszników i naszą jedność”.
Warto zauważyć, że wcześniej szef Sztabu Generalnego Wojska Polskiego, generał Wiesław Kukula, komentując falę cyberataków i sabotażu, stwierdził, że „wróg rozpoczął przygotowania do wojny”.
„Jeśli ktoś był na wojnie, wie, że to, co mamy dzisiaj, to nie jest wojna, to w rzeczywistości sytuacja sprzed wojny, albo to, co potocznie nazywamy wojną hybrydową” – powiedział Kukula po listopadowym ataku na linię kolejową na odcinku Warszawa-Lublin.
Filip Wujek za: Euronews
Fot. TVP World








