Minister spraw zagranicznych Polski Radosław Sikorski jest przekonany, że sprawiedliwe zakończenie wojny z Ukrainą stanie się możliwe tylko wtedy, gdy rosyjskie elity rządzące uznają błędność decyzji o rozpoczęciu inwazji. Stwierdził to w wywiadzie dla telewizji TVP World.
Według ministra Sikorskiego prawdziwy pokój nastąpi tylko wtedy, gdy Moskwa zrozumie, że próba siłowego powrotu do Imperium Rosyjskiego jest skazana na niepowodzenie, a sama inwazja na Ukrainę była strategicznym błędem.
Jednocześnie ostrzegł on sojuszników Ukrainy przed pochopnymi porozumieniami, które mogą jedynie zamrozić konflikt i pozostawić Kijów bez odpowiednich gwarancji bezpieczeństwa, co może stworzyć warunki do nowej fali agresji.
Szef polskiej dyplomacji zauważył, że rosyjskie władze wciąż błędnie zakładają, że czas działa na ich korzyść, pomimo ogromnych strat ludzkich i rosnącej presji gospodarczej. Jego zdaniem, jedynie utrzymanie surowych sankcji i stabilnego wsparcia militarnego dla Ukrainy może zmusić Kreml do zmiany kursu.
Sikorski podkreślił, że dalsze osłabienie rosyjskiej gospodarki może zmusić Moskwę do negocjacji. Jednocześnie podkreślił, że plany Władimira Putina, zakładające całkowite podporządkowanie Ukrainy, są nierealne.
Minister zwrócił również uwagę na dysproporcję między zdobyczami terytorialnymi Rosji a ceną, jaką ta za nie płaci. Według jego szacunków, w ciągu ostatniego roku Moskwie udało się zająć jedynie ograniczone obszary, tracąc dziesiątki tysięcy żołnierzy, być może nawet ponad sto tysięcy. W tym tempie próba okupacji całej Ukrainy zajęłaby dekady.
Brak powtórki „Mińska”
Odrębnie Sikorski ostrzegł przed powtarzaniem błędów z przeszłości, przypominając porozumienia mińskie zawarte po rosyjskiej agresji w 2014 roku. Zauważył, że porozumienia te zostały zawarte bez udziału państw Europy Środkowo-Wschodniej i nie mogą zapobiec wojnie na pełną skalę w 2022 roku.
„Nie powinno być Mińska 3” – oświadczył kategorycznie polski minister.
Według niego, wszelkie przyszłe porozumienia powinny gwarantować Ukrainie bezpieczeństwo granic i prawo do niezależnego wyboru europejskiej drogi rozwoju, łącznie z integracją z UE.
Stanowisko Chin
Komentując rolę Chin, Sikorsky zauważył, że Pekin, jego zdaniem, nie przekroczył granicy bezpośredniej pomocy wojskowej dla Rosji.
Mówił o szczerych rozmowach ze swoim chińskim odpowiednikiem, podczas których zauważył: gdyby Chiny wspierały Rosję w wojnie tak aktywnie, jak kraje europejskie wspierają Ukrainę, działania wojenne zakończyłyby się dawno temu. Według Sikorskiego Chiny dostarczają Rosji towary, w tym towary podwójnego zastosowania, ale nie dostarczają pełnowartościowej broni śmiercionośnej.
Wkład Polski we wsparcie Ukrainy
Minister poinformował, że Polska zrealizowała już 48 dostaw pomocy wojskowej dla Ukrainy i uczestniczy we wspólnych zakupach amerykańskiej broni.
Ponadto Ukraina częściowo przenosi produkcję dronów i rakiet do Polski, korzystając z programów Unii Europejskiej na rzecz rozwoju przemysłu obronnego.
Jednocześnie Sikorski przypomniał, że prezydent Polski Karol Nawrocki wykluczył możliwość wysłania polskich żołnierzy na Ukrainę, w przeciwieństwie do niektórych innych państw, które rozważają taki scenariusz.
Podsumowując, minister spraw zagranicznych podkreślił, że w przyszłości Europa musi wziąć na siebie znacznie większą odpowiedzialność za własne bezpieczeństwo, niezależnie od stanowiska Stanów Zjednoczonych.
„Musimy stworzyć armię, której Putin nie odważy się rzucić wyzwania. Dopiero wtedy Rosja przyzna, że ta wojna była strategicznym błędem” – podsumował Sikorski.
Filip Wujek
Fot. domena publiczna








