Ministrowie spraw zagranicznych Ukrainy i Polski Andrij Sybiha i Radosław Sikorski w ostatnich dniach lipca porozmawiali o współpracy międzyrządowej i budowie potencjału obronnego. Odbyło się to w nieformalnej atmosferze w towarzystwie małżonek. W prywatnej rezydencji polskiego ministra Radosława Sikorskiego w województwie kujawsko-pomorskim mogły pojawić się ważne ustalenia.
Na konferencji prasowej w rezydencji w Chobielinie Sybiha powiedział, że on i jego polski kolega skupili się na rozwoju współpracy międzyrządowej, a kluczowym tematem było budowanie potencjału obronnego, tworzenie wspólnych produkcji, inwestycje w ukraiński przemysł zbrojeniowy.
„Rozmawialiśmy również o tym, jak skutecznie wykorzystać mechanizmy stworzone w ramach UE i NATO. Przede wszystkim instrument SAFE i decyzja szczytu NATO w Hadze o możliwości przeznaczenia pięciu procent na obronę w celu wzmocnienia Ukrainy” – zaznaczył Sikorski.
Ministrowie zwrócili szczególną uwagę na synchronizację sankcji i rosnącą presję transatlantycką na agresora.
Szef ukraińskiej dyplomacji podkreślił również, że ukraińsko-polskie stosunki dobrosąsiedzkie jest podstawą siły Europy, a jedność jest w stanie pokonać współczesny terror rosyjski.
Sybiha zauważył, że dzisiejsze spotkanie odbywa się w rocznicę Powstania Warszawskiego, symbolu bohaterskiego oporu miłującego wolność narodu polskiego. Według niego, ta wola wolności łączy naród polski i ukraiński nawet dzisiaj, kiedy Ukraina od ponad trzech lat stawia opór brutalnej agresji Rosji.
Zauważył również, że wówczas na Ukrainie panowała żałoba po ofiarach kolejnego rosyjskiego ataku na Kijów, w wyniku którego zginęło 31 osób, w tym pięcioro dzieci.
Zapewnił, że Ukraina wysoko ceni wszechstronne wsparcie Polski, zwłaszcza obronne i humanitarne, oraz podziękował za 46 pakietów pomocy wojskowej i przygotowanie 47. pakietu.
„Polska jest kluczowym węzłem logistycznym, przez który dociera większość pomocy humanitarnej. Powinna nim pozostać, ponieważ leży to w interesie nie tylko Ukrainy, ale także Polski i całej Europy. Ponadto zwiększenie tego wsparcia jest teraz niezwykle ważne ” – podkreślił szef ukraińskiego MSZ.
Sikorski stwierdził, że historia to zdradliwa nauka. – Może być źródłem mądrej refleksji, ale także zatrutym źródłem nienawiści. Sukcesem współpracy polsko-ukraińskiej jest postęp w sprawach poszukiwań, ekshumacji ofiar rzezi wołyńskiej. Polsko-ukraińska współpraca w Pużnikach pokazała, że można w tej kwestii prowadzić konstruktywny dialog. Kolejne zgody na prace poszukiwawczo-ekshumacyjne są wydawane. Czekamy na rozpoczęcie ukraińskich prac we wsi Jureczkowa – rozumiem, że dzisiaj spotkały się grupy robocze i to były dobre rozmowy – oraz polskich ekshumacji ofiar 1939 roku na terenie Zboisk we Lwowie. Rozumiem, że być może prace zaczną się już w poniedziałek – powiedział szef MSZ. Sikorski podkreślił, że „sukcesem jest przyjęcie 18 pakietów sankcji Unii przeciwko Rosji i prace nad kolejnymi”.
Jak zatem oceni historia to bez wątpienia ważne spotkanie szefów ukraińskiego i polskiego MSZ? Andrijowi Sybidze, jako wychodźcy z terenów należących niegdyś do II RP (woj. lwowskie) łatwiej jest zrozumieć polską rację stanu niż jego poprzednikowi. Z kolei Sikorski jest bardzo wprawnym dyplomatą, znającym się na konfliktach wojennych (Jugosławia, Afganistan) i mającym oparcie w żonie Annie Applebaum, która jest według paszportu Amerykanką.
Choć w przestrzeni publicznej najbardziej widoczne są dyskusje w tle których jest historia, to obecna współpraca polsko-ukraińska ma znacznie większe znaczenie. Polska jest głównym szlakiem tranzytowym dla dostaw broni dla Ukrainy, miliony Ukraińców mieszkają tu i tworzą polski PKB. Jest mało wiarygodne, że ta sytuacja ulegnie zmianie bowiem w interesach całej Europy jest zmniejszenie „apetytów” agresora rosyjskiego w stosunku do wszystkich terenów europejskich, szczególnie Ukrainy.
Filip Wujek za: SP