Komisja Europejska zamierza zbadać nagrania na TikToku, które szerzą nawoływania Polski do opuszczenia Unii Europejskiej. Warszawa uważa te treści za przejaw rosyjskiej dezinformacji i wzywa Brukselę do natychmiastowej reakcji.
Taką informację podał portal RMF24.
Są to filmy wygenerowane przy użyciu sztucznej inteligencji, na których przedstawiono młode kobiety z polskimi symbolami narodowymi, a także umieszczono przekazy promujące ideę tzw. Polexitu – wyjścia kraju z UE.
Pod koniec grudnia polski wiceminister cyfryzacji Dariusz Sztanderski wysłał oficjalne pismo do Komisji Europejskiej. W swoim liście podkreślił, że tego typu materiały mają znamiona skoordynowanego ataku informacyjnego, który może stanowić zagrożenie dla bezpieczeństwa publicznego i procesów demokratycznych zarówno w Polsce, jak i w całej Unii Europejskiej.
Rzeczniczka Komisji Europejskiej Ewa Hrncirova poinformowała, że odpowiednie służby KE skontaktują się ze stroną polską, aby wyjaśnić okoliczności i sprawdzić, czy treść ta spełnia wymogi unijnego prawa o usługach cyfrowych (DSA).
Zgodnie z tą ustawą duże platformy internetowe, w tym TikTok, mają obowiązek analizowania i minimalizowania ryzyka związanego z funkcjonowaniem usług publicznych, w tym ryzyków wynikających z wykorzystania sztucznej inteligencji.
Rzecznik polskiego rządu Adam Szlapka wprost nazwał rozpowszechniane nagrania elementem rosyjskiej kampanii dezinformacyjnej.
„Ta narracja nie ma nic wspólnego z interesami Polski i w pełni wpisuje się w rosyjską logikę wpływu” – podkreślił, zwracając uwagę na charakterystyczne konstrukcje językowe tkwiące w składni rosyjskiej.
To nie pierwszy raz, kiedy polskie służby odnotowały operacje informacyjne w mediach społecznościowych, których celem jest podważenie zaufania do Unii Europejskiej i instytucji krajowych.
Przypomnijmy, że już w marcu 2024 r. Komisja Europejska zwróciła się do wiodących platform cyfrowych, w tym TikToka, z prośbą o szczegółowe wyjaśnienia dotyczące środków mających na celu przeciwdziałanie ryzyku związanemu z wykorzystaniem sztucznej inteligencji.
Filip Wujek
Źródło zdjecia: Alamy








